Dzisiaj podzielę się moją refleksją nad tym, jaką cenę ponoszą twórcy kontentu tworząc rolki/relacje.

Jednak zacznę od relacji z minionych dni…

Kolejny aktywny weekend.

Jeszcze wczoraj (tj. 15.06.) wrzucałem rolki z XV Raciborskiego Festiwalu Średniowiecznego, czyli jednej z mojej ulubionych imprez historycznych, na jakiej mam okazję bywać.

Program Festiwalu

Każdy znajdzie coś dla Siebie

To wydarzenie polecam zdecydowanie każdemu, gdyż oferuje ono masę atrakcji, dla dorosłych oraz dzieci.
Podczas pikniku, możecie zobaczyć, jak wyglądało życie w czasach Słowian i Wikingów.

Chata z wikliny

Chata z wikliny i Luśka czekająca na kawałek mięska

Ponadto wziąć udział w prelekcjach, konkursach oraz warsztatach, np. z tworzenia łyżek z drewna, plecenia z wikliny, strzelania z łuku, procy tradycyjnej, walki mieczem. Oczywiście jest też masa kramów z rękodziełem, bitwy wojów, oraz koncerty…
Jest też strefa dla najmłodszych.

Wojownicy z Barbarianów

Wojownicy z Barbarianów czekają na bitwę

Bitwa wojów

Bitwa wojów w Raciborzu

Na piknik pojechałem z przyjaciółmi z Grupy Rekonstrukcji Historycznej Barbarian oraz potowarzyszyć Jakubowi Niezgoda przy prowadzeniu warsztatów i pokazów procarskich.

Jakub Procarz podczas warsztatów

Jakub Procarz podczas warsztatów

Swoją drogą, jeśli interesuje was temat procarstwa tradycyjnego, to zapraszam na Procarz Polski(facebook, oraz YT).

Maciej procarz podczas pokazu

Maciej procarz podczas pokazu

Udało się także wykonać kolejną łyżkę, dzięki uprzejmości Jarka z @łyżkistrugane, o czym zresztą opowiadałem w swojej ostatniej rolce (Do obejrzenia na moim Instagramie).

Łyżka i miska drewniana
Potem, wieczorem była biesiada, oj sobotnia biesiada podczas Raciborskiego Festiwalu Historycznego to coś wspaniałego, człek się czuje jak Wiking w Walhalli…

Mięsko z biesiady w Raciborzu

Mięska było tak dużo że musiałem zabrać do domu

O tym możecie się przekonać, jedynie zostając rekonstruktorem, gdyż wieczorem osada zostaje zamknięta dla turystów. Słowem co się dzieje w Raciborskim Grodzie-zostaje w grodzie 😉

Wódz Maciuś i Darek "Czupakabra"

Wódz Maciuś i Darek zwany „Czupakabrą”

O innych wydarzeniach odbywających się w grodzie możecie dowiedzieć się z ichniejszego facebooka:

https://www.facebook.com/raciborskigrod

Zatem polecam dołączyć do jakiegoś bractwa (lub grupy rekonstrukcyjnej) w waszej okolicy.

W tym roku musiałem szybciej zawijać manatki (a co za tym idzie szybciej zakończyć udział w biesiadzie) z Raciborza, gdyż w niedzielę (15.06.25r) prowadziłem warsztaty strzelania z łuku, oraz niecenia ognia na festynie parafialnym w miejscowości Przechód (woj. Opolskie).

Warsztaty niecenia ognia w Przechodzie

Oj widzę tam spory potencjał dla młodych adeptów łucznictwa.

Natomiast w poniedziałek (16.06.25r miałem przyjemność poprowadzić zajęcia z niecenia ognia oraz pracy nożem dla dzieciaków z będących na edukacji domowej w Opolu.

Chłopiec batonujący szczapkę drewna

Chłopiec strugający patyk

Niesamowite jest to, jak dzieciaki wkręcają się w struganie w drewnie, czy rozpalanie ognia.

Wracając do sedna…

Moim głównym celem udziału w XV Raciborskim Festiwalu Średniowiecznym był jednak wypoczynek i dobra zabawa.

Jednak ceną, jaką trzeba ponieść za wrzucanie rolek, relacji czy filmów z naszych aktywności jest CZAS i UWAŻNOŚĆ.

Czas, który można poświęcić na po prostu bycie, z przyjaciółmi, odpoczynek od elektroniki, pędu życia, na bycie tu i teraz.

Zatem zapytacie, CZY WARTO?

Myślę, że tak, pod warunkiem, że:

– Niesie to jakąś wartość, w moim przypadku się opłaciło, gdyż jeden z moich „obserwujących” napisał:

„Panie Mirku. W związku z najnowszą rolką dał mi Pan pomysł na wyrzeźbienie czegoś z drewna. Od dawna chciałem porzeźbić. Teraz już sobie powoli robię łyżkę”

Myślę, że właśnie INSPIROWANIE DO DZIAŁANIA jest głównym celem moich postów/rolek/relacji.

– Nie poświęca się całego czasu aktywnego wypoczynku na tworzenie treści, bo to właśnie, jak wspomniałem, odbiera piękno przeżyć, jakie oferują nam wyjazdy/podróże/aktywność. I tego warto się trzymać…

– Są jeszcze przyjaciele, znajomi, rodzina i Ci wszyscy spotykani ludzie…

Ja tam zdecydowanie wolę spędzać czas na rozmowach lub wspólnym śpiewie przy ognisku, niżeli z głową w telefonie.

Dlatego moje relacje dodaję, czasem z 1,2, lub trzydniowym opóźnieniem.

I tak będzie, do tego musicie się przyzwyczaić 😉

Otóż w trakcie pragnę być OBECNY, skupiony na rozmowie, działaniu, byciu dla innych i z innymi, oraz przede wszystkim Z i DLA SIEBIE.

O zjawisku bycia TU i TERAZ podczas podróży, nie raz mówił, mój znajomy-podróżnik-Daniel Małajowicz (tutaj link do rolki, na jego Instagramie, w której mówi o tym zjawisku) Polecam.

Moje relacje/posty/rolki inspirują cię do działania?

A może sam chcesz wziąć udział w jednym z moich wydarzeń?

Zapraszam do komentowania i obserwacji na „socialach” po to właśnie tworzę…

A może tworzysz kontent i masz podobne przemyślenia?

Podziel się tym, co sądzisz na ten temat w komentarzu.

Pozdrawiam.

Miro z Lasa

Prześlij dalej...